NATURALIŚCI HISTORIA

Co kraj to obyczaj. Już w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia podróżni przyjeżdżający zza zachodniej granicy opowiadali o wyzwolonym niemieckim narodzie, który nie wstydzi się swojej nagości. Dość powszechne były wówczas widoki niemieckich rodzin przyjeżdżających nad jezioro lub morze, zrzucających odzież i wchodzących nago do wody. Wszyscy razem: dzieci, rodzice i nawet dziadkowie. Dla nas Polaków był to widok szokujący. Polska mentalność w owym czasie nie dopuszczała takiego zachowania i budziła skrajne odczucia. Podobne relacje miały i mają miejsce w Finlandii, gdzie strefa nagości obowiązująca w saunach jest naturalnym sposobem bycia. Normą są wspólne rodzinne seanse w saunach, które nikogo nie krępują i nie budzą żadnej polemiki.
Mimo, iż współczesne polskie społeczeństwie w dużej mierze pokonało już barierę wstydu, do dziś nie milkną kontrowersyjne dyskusje na temat nagości w domu. Specjaliści z dziedziny psychologii wypowiadają się w zakresie skutków, jakie może wywołać w dziecięcej psychice widok nagich rodziców, a zwolennicy naturyzmu przekonują do odrzucenia fałszywego tabu. Ilu nas jest? Statystyki mówią, że 72% polskich małżeństw nigdy nie chodzi po domu nago. Podobno tylko 43% dorosłych Polaków ogląda nago swego partnera. Jeszcze większy wstyd objawia się w układzie: rodzice względem dzieci. Tylko 5% polskich dziewczynek widziało matkę bez ubrania i 3% synów widziało swego ojca rozebranego. Do niedawna aż 92% Polaków twierdziło, że w ich domu istnieje zasada zakazu chodzenia nago, a nawet w bieliźnie.

Wolność Tomku w swoim domku

Wychowaliśmy się w czasach, kiedy nagość postrzegana była jako zachęta do seksu. Nagość fałszywie mylono z podnietą i swoistą seksualnością. Nasi przodkowie traktowali nagość dorosłych jako niemoralną, dopuszczana była wyłącznie naturalna nagość małych dzieci. Drzwi sypialni były zamykane, a drzwi łazienki dodatkowo nawet na klucz. Z kąpieli wychodziło się owiniętym w ręcznik, podobnie jak podczas przebierania.
Wprawdzie w niektórych domach mieszkali zwolennicy nagości, lecz swoje poglądy ukrywali przed otoczeniem z obawy przed krytyką i posądzeniem o posiadanie „niezdrowych” poglądów, lub co gorsza – zaburzeń na tle seksualnym.

Czasy się zmieniły i dziś za zamkniętymi drzwiami wielu polskich domów nagość jest zupełnie naturalnym stylem życia. Nie wstydzą się jej ani dzieci, ani dorośli. Wyjście spod prysznica nie wymaga owijania się ręcznikiem, a wejście do pokoju, w którym przebiera się jeden z domowników – nie powoduje paniki i skrępowania.

Pochwala nagości

Według polskiej seksuolog Aleksandry Jodko z SWPS, „pochwała nagości jest czymś, co przede wszystkim wynosi się z domu. Jeśli ciało dziecka jest przez rodziców akceptowane, będzie ono miało większą przyjemność z życia seksualnego w przyszłości”. Trudno jednoznacznie określić, czy nagość powinna obowiązywać jako naturalny styl życia, czy też winno się jej ustrzegać w relacjach między domownikami. Prawdą jest, że każda rodzina ma swój intymny, indywidualny wzorzec cielesności, bliskości, nagości i sama ustala sobie normy obowiązujące w ich domu. W rodzinach, w których rodzice wyznają znaczną swobodę dotyczącą nagości, nie wstydzą się swoich ciał, swojej fizyczności i fizjologii, przytulają się i razem kąpią, dzieci przyjmują tą zasadę bardzo naturalnie i nie traktują jej jako odstępstwa od normy. Nagość rodziców nie budzi szczególnego zainteresowania, nie powoduje nienaturalnych emocji, nie jest powodem skrępowania. Jak dowodzą badania, gdy dziecko do pierwszego roku życia ma duży kontakt z nagością rodziców (jest karmione piersią, leży w łóżku między nagimi rodzicami, jest często przytulane), odczuwa z nimi większą bliskość fizyczną i lepiej się rozwija.

Nagość jako wstęp do edukacji

Gdy dziecko od najmłodszych lat przyzwyczajone jest do nagości, najczęściej nie zwraca na nie szczególnej uwagi. Widok gołego rodzica jest więc czymś oczywistym. Takie podejście jest niezwykle przydatne wówczas, gdy w dziecku budzą się poznawcze funkcje otaczającego go świata. Gdy mniej więcej między 3 a 4 rokiem życia zaczynają pojawiać się pytania o włosy łonowe, różnice w wielkości penisa taty i syna, a także brak piersi u dziewczynki, odpowiedzi nie stanowią większego problemu. Dziecko w tym wieku nie zna jeszcze poczucia wstydu, zasad obyczajowości i norm związanych z cielesnością. Jest to więc okres najbardziej odpowiedni na ten rodzaj edukacji, a brak skrępowania czyni z owej edukacji najbardziej naturalną formę przekazywania wiedzy.

Kiedy kończy się wolność

Dzieci bez żadnej krzywdy mogą swobodnie przyglądać się nagości rodziców i rodzeństwa. Mogą się razem nago kąpać, bawić i oglądać telewizję. W ten sposób uczą się od najmłodszych lat, że ciało jest czymś naturalnym i nie ma się czego wstydzić. Nie wolno jednak dzieciom narzucać tego stylu życiu. Tam bowiem, gdzie zaczyna się wolność dziecka, kończy się wolność rodzica. Może się zdarzyć, że w domu, w którym rodzice nie wstydzą się swojej nagości, dziecko nagle zacznie się jej krępować. Często dzieci same zaczynają wysyłać sygnały, że widok nagiego rodzica nie jest dla nich komfortowy, jak również same nie chcą eksponować w domu swojej nagości. Dzieje się tak dlatego, że dzieci w pewnym okresie życia zaczynają odkrywać swoje ciała. Może się wówczas pojawić naturalny wstyd. W takim przypadku należy bezwzględnie uszanować prywatność dziecka i przestać eksponować w domu swoje nagie ciała.
Bezwzględny zakaz nagości obowiązuje również wówczas, gdy do dziecka przychodzą koledzy i koleżanki. Po pierwsze należy pamiętać, że w nie wszystkich domach panuje tak luźne podejście do fizyczności ciała i dla niektórych dzieci widok nagiej osoby dorosłej może być prawdziwym szokiem. Po drugie, dziecko domowników może przed rówieśnikami czuć zawstydzenie z powodu norm obowiązujących w domu. Sytuacje takie mogą wywołać wyśmiewanie a nawet szydzenie z dziecka „naturystów”.

Beata Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *