10 MITÓW O NATURYSTACH

Czasem miło jest ot, tak sobie zrzucić ubrania i cieszyć się słońcem w miejscach, do których wspomniane zazwyczaj nie dochodzi. Zazwyczaj jest to jednak najprostsza droga do 24h w areszcie i wyklęcia przez okoliczne matrony. Tymczasem nudyzm – również w Polsce – ma się coraz lepiej.

1. Nudyści to zboczeńcy

To akurat nieprawda, choć z zewnątrz można odnieść takie wrażenie. Według Biblii oraz konkurencyjnych teorii człowiek został stworzony nagi, zatem to właśnie nagość, nie ubranie, jest naturalna. Nudyści z prawdziwego zdarzenia nie widzą w swoim sposobie spędzania czasu niczego nietypowego ani seksualnego. Dla nich nagość jest zupełnie naturalna i nie robi większego wrażenia. Co wcale nie znaczy, że…

2. Nudyści są aseksualni

Można by pomyśleć, że tak częste obcowanie z setkami, jeśli nie tysiącami nagich ciał, sprawi, że widok ten spowszednieje, a z czasem być może nawet obrzydnie. Przeciwnicy nudyzmu mają więc dwie teorie. Albo wyzywają nudystów od zboczeńców kopulujących zawsze, wszędzie i z kimkolwiek popadnie, albo od nieszczęśników pozbawionych satysfakcjonującego życia seksualnego. Obie teorie są oczywiście błędne.

3. Nudyzm a naturyzm

Nudyści i naturyści, mimo że mogliby obrazić się za pomylenie jednych z drugimi, to w wielu przypadkach te same osoby, a określenia – przynajmniej z językowego punktu widzenia – są właściwie synonimami. “Znawcy tematu” twierdzą zaś, że nudyzm to określenie aktywności – przebywania nago ze względów praktycznych, podczas gdy naturyzm to cała filozofia, w skład której wchodzi między innymi nudyzm, wegetarianizm, zamiłowanie do ekologii itd.

4. Nudyzm tylko dla dorosłych

Mimo że w dzisiejszym świecie perspektywa nagiego dziecka przebywającego wśród dziesiątek nagich dorosłych przywodzi na myśl różne czyny zabronione, na plażach dla nudystów wcale nierzadko pojawiają się osoby poniżej 18. roku życia. Warunek jest jednak taki, aby dzieci znajdowały się pod stałą opieką rodziców lub prawnych opiekunów. Ostrożności nigdy za wiele, bo nawet jeśli obawy w wielu wypadkach są przesadzone, to lepiej dmuchać na zimne.

5. Nudyści nie mają ubrań

Zły sen firm odzieżowych sprawdza się jedynie w części, bo – fakt faktem – zaangażowani nudyści noszą ubrania tylko wtedy, kiedy absolutnie muszą bądź jest to z jakiegoś innego powodu wskazane. Kiedy nie ma takiej konieczności, przebywają nago – to prawda. Co nie znaczy wcale, że ubrań nie mają lub nie noszą. Na wydzielonych plażach dla nudystów przebywanie w odzieniu jest jednak nie tyle zabronione, co bardzo źle widziane. Podobnie jak wszystkie inne objawy zdradzające większe zainteresowanie cudzymi ciałami niż własnym. Praktyczny wyjątek – dzieci nieprzywykłe do kontrolowania własnej fizjologii. W ich wypadku bielizna lub pieluchy są jak najbardziej wskazane.

6. Jest na co popatrzeć

Są takie kobiety, które odchudzają się ładne parę miesięcy, zanim odważą się zdjąć sweter na plaży. Nudyści niestety (jeśli wypada powiedzieć “niestety”) nie mają takich oporów i w wielu wypadkach plaże dla nudystów przypominają bardziej wylęgarnię fok niż rozkładówkę Playboya. Co ma swoje pozytywne strony, bo skoro to nie wybieg, każdy, kto tylko ma ochotę, może spróbować i nie powinien niczego się obawiać. Dodatkowe kilogramy, piwne mięśnie, zmarszczki w miejscach, w których niektórzy nawet nie pomyśleliby, że można mieć zmarszczki – to wszystko wśród nudystów nie budzi żadnej odrazy. Ot, tak ludzi stworzyła natura.

7. Żegnaj, ochoto…

Początkującym nudystom wydaje się, że przebywanie na plaży pełnej nagusów musi być fascynującym, a już z całą pewnością stymulującym doświadczeniem. Niektórzy w tym właśnie doszukują się największego problemu – obawiają się wstydu np. z powodu widocznej erekcji. Problem, jak twierdzą ci, którzy zaryzykowali, rozwiązuje się sam. Nie ma czego się wstydzić – dosłownie. Plażowanie z nudystami czy przebywanie w klubie dla nudystów jest doświadczeniem kompletnie aseksualnym. Ku zmartwieniu niektórych nie sprawdza się również jako gra wstępna.

8. Za zgodą małżonki

Amerykanie mają hopla na punkcie wszelkiej poprawności, co bardzo często sprowadza się do wtykania nosa w nie swoje sprawy. Tak jest na przykład w niektórych klubach dla nudystów w Oregonie. Jeśli osoba chcąca się do nich zapisać jest żonata/zamężna, musi przynieść również pisemną zgodę współmałżonka. W przeciwnym razie klub odmówi wstępu pod pretekstem dbania o moralność uczestników.

9. Sport to zdrowie

Co prawda spotkania nudystów to nie “naga olimpiada”, kultura ciała jest mocno zakorzeniona wśród zwolenników naturyzmu. Dlatego w klubach dla osób nieprzepadających za ubieraniem się bardzo często organizowane są turnieje. Zarówno tenisowe, jak i siatkarskie. Zwłaszcza siatkówka jest sportem szczególnie chętnie wybieranym przez nudystów. Nic dziwnego, w końcu to jeden z niewielu, który bez trudu uprawiać można na plaży.

10. Nudyści a prawo

W różnych krajach różnie traktowane są osoby uprawiające nudyzm. We Włoszech nie grozi im zupełnie nic ze strony władz, w bardziej konserwatywnych krajach kary mogą być dotkliwe, wliczając w to grzywny i aresztowania. W Polsce nudyzm nie jest jeszcze zjawiskiem szczególnie popularnym, mimo że niektóre miejsca wręcz słyną z nagusów – chociażby pewna plaża w Chałupach. Oprócz tego najbardziej znanego miejsca, miłośnicy nagiego opalania gromadzą się w okolicach Rowów, Piasków czy Juraty. Ale specjalne miejsca dla nudystów wyznaczone są nie tylko nad morzem. Nie brakuje ich też w pozostałych regionach Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *